Lady A.C.M.E., czyli
Pani swojego życia [i „życia” swojego uległego męża ;)] w relacji Femdom. W momentach, kiedy wkrada nam się więcej waniliowej (zwykłej relacji) czuła żona i kochanka, z natury dominująca i autorytatywna.
Pseudonim wybrałam nieprzypadkowo. Z jednej strony znaczenie dosłowne słowa „ACME” to szczyt/punkt szczytowy, który my Kobiety możemy osiągać. I to w każdym znaczeniu tego słowa ?. Z drugiej – to nieprzypadkowy akronim. Inspirują mnie silne osobowości. Kobiety, które rządziły, kontrolowały, posiadały władzę, sięgały po to, o czym zamarzyły, nawet wbrew społecznym standardom.
- Anne jak … tę odpowiedź znają tylko wybrani 😉
- Catherine jak Katarzyna II;
- Margaret / Maria jak Margaret Thatcher/ Maria Curie-Skłodowska;
- Elisabeth jak Elżbieta II.
Wybierając go zadbałam by symbolizował ważne dla mnie sprawcze kobiety
Głęboko sprzeciwiam się kulturze wychowywania dziewczynek na „ciche, grzeczne i spokojne”, w której sama miałam niestety okazję być wychowywana. Uczmy kolejne pokolenia dziewczynek i nastolatek, że mają prawo być silne, pewne siebie, stawiające granice i sięgające po wybrane przez siebie szczyty. Pokazujmy, że delikatność, czułość, wrażliwość i empatia nie są wadami, tylko wartością, jaką wnosimy. I nic nie stoi na przeszkodzie, aby w pakiecie mieć zdrową pewność siebie i stanowczą asertywność.
Pragnę normalizować rozmowy i dyskusje o seksie, intymności, dynamice Dominująca-uległy. Stworzyć przestrzeń wiedzy i wymiany doświadczeń dla wszystkich Kobiet, które pragną wiedzieć więcej.
Znalazłam przyjemność w kontroli.
Kontrola i władza to moje afrodyzjaki. W jednym z artykułów na blogu napisałam absolutnie szczerze: „Nie jestem dobra z natury. Bycie dobrym człowiekiem (a przynajmniej dążenie w tym kierunku) jest moim wyborem i droga, którą uważam za właściwą” (pełen artykuł: „Inside: Pierwotna subosobowość”).
Już od najmłodszych lat fascynowało mnie zjawisko niewoli, poddania się cudzej woli. Nie odnajdowałam się jednak w wizji patriarchalnego układu, w którym to kobieta była uległa. Fascynowało mnie jednak zadawanie bólu i w pewnym stopniu – jego odczuwanie. Dopiero niedawne odkrycie kobiecej dominacji (femdomu) sprawiło, że wszystko ułożyło się w całość. (Mam również podejrzenie, że generalnie przyciągam do siebie mężczyzn w typie uległych/ switch, a nie dominujących).
Rozbudziłam zmysłowość, która buduje władzę (follow & obey).
Od połowy 2024 r. razem z uległym mężem (shadowem) odkrywamy relację w oparciu o femdomowy model Female Led-Relationship (FLR). Oznacza, że zrezygnowaliśmy z partnerskiej równości na rzecz Mojej dominacji. Oczywiście nasze dotychczasowe waniliowe życie nie zamieniło się jednego dnia w 100% Dominację. Wyznaczamy obszary, w którym to ja Przewodzę a shadow podąża (follow & obey). Uczymy się siebie w tych nowych rolach, obserwujemy jak wpływa to nasze życie i widzimy, że to nasza Dynamika. Od zawsze byliśmy do niej stworzeni. Daje wytchnienie i harmonię od ciągłych kłótni o to, kto ma rację i czyje zdanie uwzględnimy w danym temacie.
Nie jest łatwo ani zerojedynkowo. Popełniamy błędy i jesteśmy niedoskonali. Potykamy się, czasem wracamy do waniliowych kłótni, a później wracamy do Femdomowej relacji. Jesteśmy w związku blisko dekadę, a w kinkowej relacji (femdomowej) trochę ponad rok. Nie zmieniliśmy życia o 180 stopni. Zmieniamy się. Nasze podejście, relacje, seksualność. Bywa jednak zwyczajnie trudno. I nie chcę tego pomijać na blogu.
Dominuję psychicznie, emocjonalnie i fizycznie w granicach, które regularnie poszerzamy. Czasem czuła gently Domme, innym razem wyrafinowana sadystka, uwielbiająca impact play. Czuła i uśmiechnięta a jednocześnie surowa i bezlitosna. Mój uśmiech ma wiele obliczy ?. Naszą granicą wobec innych jest w pełni monogamiczna relacja (nie dominuję innych uległych, choć zdarza mi się mailować i wymieniać doświadczenia z Dominami lub uległymi). Eksperymentuję z kinkami, formami, zabawkami i akcesoriami. Jestem w procesie nauki, poznawania, eksplorowania, testowania.
13 faktów w Lady ACME
- Ulubiona piosenka: Hymnem byłby „Sen Katarzyny II” Jacka Kaczmarskiego, ale uwielbiam też „Grande Valse Brillante” Ewy Demarczyk.
- Idealny uległy/sub:
(1) cecha niezbędna: interesująca osobowość, która zachęci do nawiązania relacji -> ponieważ jestem w pół drogi do sapioseksualizmu i demiseksualizmu;
(2) mile widziany: przyjemny wygląd fizyczny, w tym: wysportowana sylwetka (tak, moje libido lubi to ^^);
(3) w zależności od dnia może zaplusować: pewność siebie i zadziorność na granicy z bezczelnością/ arogancją -> mam słabość do bratków (niesfornych). - Jak wyglądam: od zawsze plus size; obecnie BBW. Więc do punktu 2 można dorzucić: wielbiący BBW 😉
- Skąd jestem: Polska.
- Wiek: 30+
- Co robię w życiu: większość czasu zajmują mi obowiązki zawodowe i rodzicielskie. Na wolny czas zawsze mam sporo pomysłów do przetestowania i zrealizowania ?
- Rodzina/dzieci: tak.
- Introwertyczka czy ekstrawertyczka: Introwertyczka. Muszę naprawdę dobrze poczuć się w towarzystwie innej osoby/ osób, żeby wyszła ze mnie dusza towarzystwa.
- Mój kolor/kamień/żywioł: niebieski w kierunku granatu (nigdy fioletowy) i jasnoróżowy / szafir, różowy kwarc, perła, srebro / powietrze i w pewnym zakresie woda.
- Impuls, który rozpoczął femdom: książka „Łaska” autorki: Sara Cate. Razem z bohaterką odkrywałam swoje kinkowe granice.
- Skąd czerpałaś pierwsze źródła wiedzy o femdom: Blogi, np.: femdom24/7, passionmilf; wpisy na forach, np.: wizaz.pl, reddit.com.
- Gdzie jestem poza blogiem: Fetlife.pl @LadyAMCE.
- Ile osób zna prawdziwą tożsamość: kilka.
O blogu Lady ACME
LadyACME.pl to przestrzeń do otwartej rozmowy o femdom, FLR, kinkach, BDSM i stylu życia w układzie Dominująca-uległy. Przestrzeń, w której każdy ma prawo do własnego zdania, którego granicą jest szacunek do drugiego człowieka.
Chcesz wiedzieć więcej?
Napisz do mnie na adres mailowy podany w zakładce Kontakt.